1WIEKUISTY króluje; niechaj się cieszy ziemia oraz niech się radują niezliczone wyspy.2Wokół Niego mgły i obłoki; podstawą Jego tronu jest sprawiedliwość i prawo.3Przed Nim kroczył ogień i palił wokoło Jego wrogów;4a Jego błyskawice oświetlały świat zamieszkały. Widziała to ziemia i zadrżała.5Przed WIEKUISTYM, przed Panem całej ziemi, góry jak wosk stopniały.6Niebiosa głosiły Jego sprawiedliwość i wszystkie ludy widziały Jego chwałę.7Korzą się przed Nim wszyscy, co wychwalają bóstwa, zawstydzeni są czciciele posągów i wielbiciele bożyszcz.8Słyszy to oraz cieszy się Cyon, a z Twych wyroków, WIEKUISTY, cieszą się córki Judy.9Bowiem na całej ziemi - Ty, WIEKUISTY, Najwyższy, jesteś wielce wyniesiony nad wszystkich bogów.10Wy, którzy miłujecie WIEKUISTEGO - miejcie w nienawiści zło; Ten, który czuwa nad życiem Swoich świętych - ocali ich z rąk niegodziwców.11Światło rozsiane jest dla sprawiedliwego i radość serca dla prawych.12Cieszcie się w WIEKUISTYM sprawiedliwi i wysławiajcie pamiątką Jego świętość.
1Wtedy Królestwo Niebios będzie upodobnione do dziesięciu dziewic, które wzięły swe lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca.2Zaś pięć z nich było mądrych, a pięć ociężałych.3Wszystkie ociężałe wzięły swoje lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy;4lecz mądre wzięły w naczynia oliwę ze swoimi lampami.5A gdy oblubieniec zwlekał, wszystkie się zdrzemnęły i spały.6Zaś o środkowej porze nocy powstał krzyk: Oto oblubieniec idzie, wyjdźcie na Jego spotkanie.7Wtedy wstały wszystkie owe dziewice oraz ustawiły swoje lampy.8A ociężałe powiedziały mądrym: Użyczcie nam z waszej oliwy, bo nasze lampy gasną.9Więc te mądre odpowiedziały, mówiąc: Aby przypadkiem nam i wam nie zabrakło; raczej idźcie wbrew sprzedającym oraz nabądźcie sobie.10A gdy one odeszły nabyć, przyszedł oblubieniec; a gotowe weszły z nim na wesele, i drzwi zostały zamknięte.11Lecz potem przychodzą i owe drugie dziewice, mówiąc: Panie, panie, otwórz nam.12A on odpowiadając, rzekł: Zaprawdę, mówię wam, nie znam was.13Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, w której Syn Człowieka nadchodzi.
1Więc na koniec, bracia, prosimy was oraz zachęcamy w Panu Jezusie, abyście postępowali tak, jak jest konieczne, jak przyjęliście od nas, i podobali się Bogu. Aby też postępować tak, żebyście bardziej obfitowali.2Bo wiecie, jakie daliśmy wam wskazówki poprzez Pana Jezusa.3Gdyż taka jest wola Boga wasza świętość; abyście powstrzymywali się od cudzołóstwa,4a każdy z was umiał mieć swoje naczynie w świętości, szacunku,5a nie w uczuciu pożądania, tak jak poganie, którzy nie znają Boga.6By nie wykraczać przeciwko i nie być chciwym zysku w żadnej sprawie swojego brata. Dlatego, że Pan jest obrońcą sprawiedliwości względem nich wszystkich, jak wam wcześniej powiedzieliśmy i zaświadczyliśmy.7Ponieważ Bóg nie powołał nas dla nieczystości, ale wśród uświęcenia.8Zatem kto to odrzuca, nie odrzuca człowieka ale Boga, który daje też do was Jego Świętego Ducha.
Niech się nie niepokoi wasze serce; wierzcie względem Boga i wierzcie względem mnie. W domu mojego Ojca są liczne mieszkania; zaś jeśli nie, to bym wam powiedział; idę przygotować wam miejsce. A gdy odejdę oraz przygotuję wam miejsce, znowu przychodzę i ze sobą zabiorę was do siebie, abyście gdzie ja jestem, także wy żyli. Zaś gdzie ja odchodzę – wiecie, i drogę znacie. Mówi mu Tomasz: Panie, nie wiemy gdzie odchodzisz; jak możemy znać drogę? Mówi mu Jezus: Ja jestem drogą, prawdą i życiem; nikt nie przychodzi do Ojca, chyba, że przeze mnie.