1¶ Szczęśliwy mąż, który nie szedł za radą niegodziwych, na drodze grzeszników nie postał, a w kole szyderców nie zasiadł.2Ale ma upodobanie w Prawie Boga oraz o Jego nauce rozmyśla dniem i nocą.3Więc będzie jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje owoc w swoim czasie, którego liść nie więdnie, i powiedzie mu się wszystko, co czyni.4Lecz nie tak niegodziwi; gdyż są jak plewy, które rozwieje wiatr.5Dlatego niegodziwi się nie ostoją na sądzie, ani grzesznicy w gronie sprawiedliwych.6Bowiem WIEKUISTY uznaje drogi sprawiedliwych, zaś ślad po niegodziwych zaginie.
49Przyszedłem wylać ogień na ziemię, więc czego chcę, skoro już zapłonął?50Lecz mam zostać ochrzczony chrztem i jakże jestem gnębiony, dopóki nie zostanie dokonany.51Przypuszczacie, że przyszedłem dać pokój dla ziemi? Nie, mówię wam, tylko podział.52Bo od tego czasu, pięciu w jednym domu zostanie podzielonych, trzech przeciwko dwom, a dwaj przeciwko trzem.53Zostanie podzielony ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciwko matce; teściowa przeciw swojej synowej, a synowa przeciwko swojej teściowej.
19Po ludzku mówię, z powodu choroby waszej cielesnej natury. Bowiem jak postawiliście wasze członki dla bezprawia, jako służące zepsuciu i bezprawiu tak teraz postawcie wasze członki jako służące sprawiedliwości dla uświęcenia.20Bo kiedy byliście sługami grzechu byliście niepodlegli sprawiedliwości.21Zatem jaki mieliście wtedy owoc taki, za który się teraz wstydzicie? Bowiem ich końcem jest śmierć.22Zaś teraz, uwolnieni od grzechu, a poddani Bogu, macie wasz owoc do uświęcenia, a w końcu życie wieczne.23Bo zapłaty za grzech są w śmierci, a łaską Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.