← J 9Rozdział 10 z 21J 11 →Wybrano: J 10,31-39♡ UlubioneZaznacz wszystkoKolekcje+ Do dalszego studium+ Utwórz kolekcję✎ Notatka⧉ Kopiuj ref. 1Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, lecz wchodzi inną drogą, ten jest oszustem i rabusiem;2a kto wchodzi przez bramę, ten jest pasterzem owiec.3Temu odźwierny otwiera, a owce słuchają jego głosu; i po imieniu woła swoje owce oraz je wyprowadza.4Kiedy wypędzi swoje owce, udaje się przed nie, a owce idą za nim, bo znają jego głos.5Zaś za obcym nie pójdą, ale uciekną od niego, bowiem nie znają głosu obcych.6Taką przypowieść powiedział im Jezus; ale oni nie zrozumieli czym było to, co im mówił.7Zatem Jezus znów im powiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że ja jestem bramą owiec.8Wszyscy, ilu ich przyszło przede mną, są oszustami i rabusiami; a owce ich nie usłuchały.9Ja jestem bramą; jeśli ktoś przyjdzie przeze mnie będzie zbawiony, i wejdzie, wyruszy oraz znajdzie pastwisko.10Złodziej nie przychodzi inaczej, lecz aby wykradł, zabił i zgubił ja przyszedłem by miały życie i miały pod dostatkiem.11Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz składa swe życie za owce.12Najemnik i ten, co nie jest pasterzem, którego trzoda nie jest własna, widząc przychodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa oraz rozprasza owce.13Zaś najemnik ucieka, bo jest pracownikiem najemnym oraz nie martwi się o owce.14Ja jestem dobrym pasterzem, znam moje i one mnie znają.15Jak zna mnie Ojciec, a ja znam Ojca. Zatem moje życie daję za owce.16Mam także inną trzodę, która nie jest z tej owczarni i tamte trzeba mi przyprowadzić; a będą słuchać mojego głosu i będzie jedno stado oraz jeden pasterz.17Dlatego miłuje mnie Ojciec, bo ja daję me życie, abym je znowu odebrał.18Nikt go ode mnie nie bierze, lecz ja daję je z samego siebie; mam siłę je dać i mam możność je znowu otrzymać; to polecenie otrzymałem od mego Ojca.19Z powodu tych słów, znowu powstał rozłam między Żydami.20Więc wielu z nich mówiło: Demona ma i szaleje; dlaczego go słuchacie?21Inni mówili: To nie są słowa opętanego; czy demon może otworzyć oczy ślepych?22Zaś w Jerozolimie było wtedy Święto Świateł i była zima;23a Jezus przechadzał się w Świątyni, w portyku Salomona.24Więc obstąpili go Żydzi i mu mówili: Aż do jakiego czasu odrzucasz nasze serca? Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam to otwarcie.25Jezus im odpowiedział: Powiedziałem wam, a nie wierzycie; dzieła, które ja robię w Imieniu mojego Ojca to one o mnie świadczą.26Ale wy nie wierzycie; bo, jak wam powiedziałem, nie jesteście z moich owiec.27Moje owce słuchają mego głosu, ja je znam i za mną idą;28a ja im daję życie wieczne, zatem nie zginą na wieczność; także nikt ich nie wyrwie z mojej ręki.29Mój Ojciec, który mi je dał, jest większy od wszystkich i nikt nie może ich wyrwać z ręki mojego Ojca.30Ja i Ojciec jesteśmy jedno.31Zatem Żydzi znowu porwali kamienie, aby go ukamienować.32Jezus im odpowiedział: Przedstawiłem wam wiele szlachetnych uczynków od mego Ojca; z powodu którego z tych uczynków mnie kamienujecie?33Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo; że ty, będąc człowiekiem, samego siebie czynisz Bogiem.34Jezus im odpowiedział: Czy nie jest napisane w waszym Prawie: Ja powiedziałem: Jesteście bogami?35Jeśli tamtych, do których było słowo Boga, nazwał bogami, a Pismo nie może zostać unieważnione;36dlaczego temu, którego Ojciec uczynił świętym oraz posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz; ponieważ powiedziałem: Jestem Synem Boga?37Jeśli nie czynię dzieł mojego Ojca nie wierzcie mi;38zaś jeśli czynię i jeśli mi nie wierzycie wierzcie dziełom, byście poznali oraz mogli uwierzyć, że Ojciec jest we mnie, a ja w Nim.39Zatem znowu pragnęli go pojmać; ale uszedł z ich ręki.40I znowu odszedł na drugą stronę Jordanu, na miejsce gdzie był Jan, który przedtem chrzcił, i tam mieszkał.41Więc wielu przychodziło do niego i mówili: Wprawdzie Jan nie uczynił żadnego cudu, ale prawdziwe było wszystko, cokolwiek Jan o nim powiedział.42I wielu tam uwierzyło względem niego.