1HALLELUJA! Słudzy chwalcie WIEKUISTEGO, chwalcie Imię WIEKUISTEGO.2Niech będzie wysławione Imię WIEKUISTEGO od dzisiaj aż na wieki.3Od wschodu słońca aż do zachodu chwalone jest Imię BOGA.4WIEKUISTY jest wywyższony pomiędzy wszystkimi narodami i nad niebiosa Jego chwała.5Któż jak WIEKUISTY, nasz Bóg, co zasiada wysoko6i zniża się, aby spojrzeć; który na niebie i na ziemi?7Żebrzącego podnosi z prochu, ubogiego dźwiga ze śmieci,8by go posadzić obok możnych, obok możnych Swojego ludu;9niepłodną domu sadza jako matkę, która cieszy się dziećmi. HALLELUJA!
29Zaś gdy się gromadziły tłumy, zaczął mówić: To pokolenie jest złym pokoleniem. Szuka znaku, a znak mu nie będzie dany, chyba że znak proroka Jonasza.30Bowiem jak Jonasz był znakiem dla Niniwitów tak i Syn Człowieka stanie się dla tego rodu.31Na sądzie podniesie się królowa południa z mężami tego pokolenia i je potępi; bowiem przybyła z kresów ziemi usłyszeć mądrość Salomona, a oto tutaj większy od Salomona.32Mężowie Niniwici wstaną na sądzie z tym pokoleniem i je potępią, bo skruszyli się na kazanie Jonasza, a oto tutaj większy od Jonasza.
Podniósł się także jakiś znawca Prawa, kusząc go i mówiąc: Nauczycielu, co mam uczynić, aby odziedziczyć życie wieczne? A on do niego powiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak rozpoznajesz? Zaś on odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, twojego Boga, z całego twego serca, z całej twej duszy, z całej twej siły i z całej twej myśli; a twojego bliźniego jak siebie samego. Zatem mu powiedział: Poprawnie odpowiedziałeś; czyń to, a będziesz żył. A on, chcąc samego siebie uznać za sprawiedliwego, powiedział do Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Zaś Jezus odpowiadając, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł na zbójców, którzy go rozebrali, zadali ciosy i odeszli, pozostawiając go półumarłego. Ale przez przypadek, schodził tą drogą pewien kapłan, a gdy go ujrzał minął. Podobnie Lewita, gdy pojawił się na tym miejscu; przyszedł, ujrzał go i minął. Ale przybył do niego pewien podróżujący Samarytanin, a gdy go ujrzał ulitował się. Więc podszedł, opatrzył jego rany, polewając oliwą i winem, po czym włożył go na swe bydlę, przywiózł go do zajazdu oraz o niego zadbał. A na następny dzień, odjeżdżając, wyciągnął dwa denary, dał je gospodarzowi i mu powiedział: Zadbaj o niego, a to co nadto wyłożysz, ja ci oddam w czasie mego powrotu. Zatem, który z tych trzech zdaje ci się być bliźnim temu, co wpadł na rozbójników? A on powiedział: Ten, co czyni wobec niego miłosierdzie. Zatem Jezus mu powiedział: Idź i ty czyń podobnie.