1Pieśń pielgrzymia. Szczęśliwy każdy, kto się boi WIEKUISTEGO, kto chodzi Jego drogami.2Kiedy spożywasz pracę twoich rąk jesteś szczęśliwy i jest ci błogo.3Twoja żona jakby bujna winorośl w obrębie twojego domu; twoi synowie jakby różdżki oliwne wkoło twego stołu.4Tak oto jest błogosławiony mąż, który się boi WIEKUISTEGO.5Niech ci WIEKUISTY błogosławi z Cyonu; obyś oglądał szczęście Jeruszalaim po wszystkie dni twego życia.6Obyś oglądał dzieci twoich dzieci. Pokój w Israelu.
14Bowiem będzie podobnie, tak jakby człowiek, który odjeżdża z domu, zwołał swoje sługi i przekazał im swe majętności.15Więc jednemu dał pięć talentów, a drugiemu dwa, a innemu jeden, każdemu według jego biegłości; i zaraz odjechał z domu.16A ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł oraz trudził się z nimi, i zyskał drugie pięć talentów.17Także ten, który otrzymał dwa, i ten zyskał drugie dwa.18Ale ten, który otrzymał jeden, odszedł, wykopał w ziemi dół oraz ukrył srebro swojego pana.19A po długim czasie nadchodzi pan owych sług i rozlicza z nimi rachunek.20Wtedy ten, który otrzymał był pięć talentów, podszedł i przyniósł drugie pięć talentów, mówiąc: Panie, dałeś mi pięć talentów; spójrz, zyskałem nimi drugie pięć talentów.21A jego pan mu powiedział: Doskonale, sługo dobry i godny zaufania, nad niewieloma byłeś godny zaufania, nad wieloma cię postawię; obejmij władzę ku radości twojego pana.22A i ten, który otrzymał był dwa talenty, podszedł i powiedział: Panie, dałeś mi dwa talenty; spójrz, zyskałem nimi drugie dwa talenty.23Zatem jego pan mu powiedział: Doskonale, sługo dobry i godny zaufania, nad niewieloma byłeś godny zaufania, nad wieloma cię postawię; obejmij władzę ku radości twojego pana.24Także i ten, który otrzymał był jeden talent, podszedł i powiedział: Panie, myślałem o tobie, że jesteś człowiekiem okrutnym, który żniesz, gdzie nie rozsiałeś oraz przyjmujesz, skąd nie rozsypałeś;25więc bojąc się, szedłem sobie i ukryłem twój talent w ziemi; spójrz, masz co twoje.26A odpowiadając, jego pan mu rzekł: Sługo bezużyteczny oraz niezdecydowany, byłeś pewny, że żnę, gdzie nie rozsiałem i przyjmuję, skąd nie rozsypałem;27zatem ty miałeś me srebro wrzucić tym, co obracają srebrem; a ja, gdy przyjdę, byłbym wziął co moje z dochodem.28Dlatego weźcie od niego ten talent oraz dajcie temu, który ma dziesięć talentów.29Bowiem każdemu, który ma, zostanie dane, i będzie obfitować; a od tego, który nie ma, także to co ma, zostanie od niego zabrane i uniesione.30A bezużytecznego sługę wrzućcie do zewnętrznej ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
10Dzielną kobietę – któż ją znajdzie? Daleko ponad korale sięga jej wartość.11Na niej polega serce męża, i nie zabraknie mu dobytku.12Dobrze mu świadczy – a nie źle, po wszystkie dni swojego życia.13Szuka wełny i lnu; ochoczo się krząta swą dłonią.…Pominięto wersety 14–1819Swoją ręka sięga po wrzeciona, a jej palce ujmują przęślicę.20Swoją dłoń otwiera biednemu i swe ręce wyciąga ku ubogiemu.…Pominięto wersety 21–2930Ułudą jest wdzięk, a piękność ulotna; lecz bogobojna niewiasta godna jest chwały.31Oddajcie jej owoc jej rąk, a w bramach niechaj ją sławią jej czyny.
1A odnośnie czasów oraz stosownych pór, bracia, nie ma potrzeby wam pisać.2Gdyż sami dokładnie wiecie, że dzień Pana tak przychodzi, jak złodziej w nocy.3Kiedy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy zbliża się ich zagłada; jak ból porodowy tej, co ma w łonie, i się nie wymkną.4Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was ten dzień zaskoczył jak złodziej.5Gdyż wy wszyscy jesteście dziećmi światła i dziećmi dnia; nie jesteśmy dziećmi nocy, ani ciemności.6Zatem więc, nie śpijmy jak pozostali, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi.