1¶ Szczęśliwy mąż, który nie szedł za radą niegodziwych, na drodze grzeszników nie postał, a w kole szyderców nie zasiadł.2Ale ma upodobanie w Prawie Boga oraz o Jego nauce rozmyśla dniem i nocą.3Więc będzie jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje owoc w swoim czasie, którego liść nie więdnie, i powiedzie mu się wszystko, co czyni.4Lecz nie tak niegodziwi; gdyż są jak plewy, które rozwieje wiatr.5Dlatego niegodziwi się nie ostoją na sądzie, ani grzesznicy w gronie sprawiedliwych.6Bowiem WIEKUISTY uznaje drogi sprawiedliwych, zaś ślad po niegodziwych zaginie.
35Ale kiedy on zbliżał się do Jerycha, zdarzyło się, że pewien ślepy siedział przy drodze, żebrząc.36Zaś gdy usłyszał przechodzący tłum, pytał, co by to było.37Zatem mu powiedziano, że obok przechodzi Jezus Nazarejczyk.38Więc zawołał, mówiąc: Jezusie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną.39A ci, co szli przodem, gromili go, aby milczał; ale on jeszcze bardziej wołał: Synu Dawida, zmiłuj się nade mną.40Zaś Jezus stanął i kazał go przyprowadzić do siebie; a kiedy on się zbliżył, spytał go, mówiąc:41Co chcesz bym ci uczynił? A on powiedział: Panie, abym widział.42Więc Jezus mu powiedział: Przejrzyj; twoja wiara cię wybawiła.43Zaraz też przejrzał oraz szedł za nim, wielbiąc Boga. Co kiedy cały lud to zobaczył oddał chwałę Bogu.