1Pieśń. Zaśpiewajcie WIEKUISTEMU nową pieśń, ponieważ dokonał cudów; wsparła Go Jego prawica i Jego święte ramię.2WIEKUISTY oznajmił Swoje zbawienie; na oczach narodów odsłonił Swoją sprawiedliwość.3Wspomniał na łaskę oraz Swą niezawodność dla domu Israela, więc wszystkie krańce ziemi zobaczyły zbawienie naszego Pana.4Cała ziemio - wznieście okrzyki WIEKUISTEMU, wybuchnijcie, radujcie się i śpiewajcie.5Śpiewajcie WIEKUISTEMU na cytrze - na cytrze i głosem pieśni.6Na trąbach i głosem surmy; wykrzykujcie przed WIEKUISTYM - Królem.7Niechaj zahuczy morze i wszystko, co je zapełnia; świat oraz jego mieszkańcy.8Niech rzeki przyklasną dłonią i pospołu góry zawtórują,9przed WIEKUISTYM; bo idzie, by sądzić ziemię. Będzie sądził świat w sprawiedliwości i ludy pośród prawości.
26Zaś w szóstym miesiącu, od Boga do miasta Galilei o nazwie Nazaret został wysłany anioł Gabriel,27do panny zaręczonej mężowi z domu Dawida, którego imię brzmi Józef; a imię dziewicy Maria.28Więc anioł wszedł do niej i powiedział: Witaj, obdarowana łaską, Pan z tobą; błogosławionaś ty między niewiastami.29Zaś gdy ona go zobaczyła, zmieszała się na to słowo i rozważała, cóż to było za pozdrowienie.30A anioł jej powiedział: Nie bój się, Mario, bowiem znalazłaś łaskę u Boga.31Więc oto poczniesz w łonie oraz urodzisz syna, a jego imię nazwiesz Jezus.32Ten będzie wielkim, będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron jego przodka Dawida.33Na wieki będzie królował nad domem Jakóba, a królestwu Jego nie będzie końca.34Zaś Maria powiedziała do anioła: Jak to będzie, skoro nie znam męża?35A anioł odpowiadając, rzekł jej: Duch Święty przyjdzie do ciebie i ocieni cię moc Najwyższego. Dlatego to narodzone, święte, zostanie nazwane Synem Boga.36A oto Elżbieta, twoja krewna nazywana bezpłodną, także ona poczęła syna w swej starości, a ten miesiąc jest dla niej szósty.37Gdyż żadna sprawa od Boga nie będzie niemożliwa.38Zaś Maria powiedziała: Oto ja, służebnica Pana; oby mi się stało według twojej mowy. I anioł od niej odszedł.
3:9Zaś WIEKUISTY, Bóg, zawołał Adama oraz do niego powiedział: Gdzie jesteś?3:10A on odpowiedział: Słyszałem Twój głos w ogrodzie i wystraszyłem się, ponieważ jestem nagi; zatem się ukryłem.3:11A Bóg rzekł: Kto ci powiedział, że jesteś nagi? Czy jadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, by z niego nie jeść?3:12Zaś Adam powiedział: Niewiasta, którą przy mnie umieściłeś, to ona mi dała z drzewa, więc jadłem.3:13A WIEKUISTY, Bóg, powiedział do niewiasty: Co ty uczyniłaś? Zaś niewiasta oznajmiła: Wąż mnie skusił i jadłam.3:14Zatem WIEKUISTY, Bóg, powiedział do węża: Że to uczyniłeś, bądź przeklętym pomiędzy wszelkim bydłem i wszelkim dzikim zwierzem; będziesz się czołgał na twoim brzuchu oraz żywił się prochem po wszystkie dni twego życia.3:15Także wzniecę nienawiść między tobą a niewiastą, oraz między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono porazi ci głowę, a ty mu porazisz piętę.3:16Zaś do niewiasty powiedział: Wielce, wielce pomnożę męki twej brzemienności; w bólach będziesz rodziła dzieci i do twojego męża będzie się skłaniać twoja żądza, a on będzie panował nad tobą.3:17Zaś do Adama powiedział: Za to, że usłuchałeś głosu twojej żony i jadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł niech dzięki tobie będzie przeklętą ziemia; w utrapieniu przyjdzie ci się z niej żywić, po wszystkie dni twojego życia.3:18Będzie ci rodziła cierń i oset, przyjdzie ci się żywić polnym zielem.3:19W pocie twojego oblicza będziesz spożywał chleb, aż powrócisz do ziemi, gdyż jesteś z niej wziętym; bowiem ty jesteś prochem, więc w proch się obrócisz.3:20A Adam nazwał imię swej żony Chawa, gdyż ona się stała matką wszystkich żyjących.3:21WIEKUISTY, Bóg, sprawił też Adamowi i jego żonie skórzane szaty oraz ich przyodział.3:22Nadto WIEKUISTY, Bóg, powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z Nas, co do wiedzy dobrego i złego. A teraz może sięgnie swą ręką i weźmie też z drzewa Życia, i spożyje, aby żył na wieki.3:23Więc WIEKUISTY, Bóg, wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię z której został wzięty.3:24Tak wypędził człowieka, a na wschód od ogrodu Eden usadowił cherubów oraz płomienny miecz wirujący dla strzeżenia drogi do drzewa Życia.4:1Zaś Adam poznał cieleśnie Chawę, swoją żonę, więc poczęła i urodziła Kaina; bo powiedziała: Nabyłam mężczyznę od WIEKUISTEGO.4:2I jeszcze urodziła jego brata Hebla. Hebel był pasterzem trzód, zaś Kain uprawiał rolę.4:3A po pewnym czasie stało się, że Kain przyniósł WIEKUISTEMU dar z owoców ziemi;4:4także Hebel przyniósł z pierworodnych swojej trzody oraz z ich tłuszczu. Zaś PAN wejrzał na Hebla oraz na jego dar;4:5ale na Kaina i na jego dar nie wejrzał. Więc to bardzo gniewało Kaina oraz zapadły się jego policzki.4:6A WIEKUISTY powiedział do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu się zapadły twoje policzki?4:7Przecież jeżeli się poprawisz twoje pozostanie pierwszeństwo; a jeśli się nie poprawisz u drzwi leży wina; a ma ona skłonność do ciebie, lecz ty masz nad nią panować.4:8Więc Kain powiedział to swojemu bratu Heblowi. Także się stało, że kiedy byli na polu, Kain powstał na swojego brata Hebla i go zabił.4:9A WIEKUISTY powiedział do Kaina: Gdzie jest twój brat Hebel? Zatem odpowiedział: Nie wiem; czyż to ja jestem stróżem mojego brata?4:10A Bóg powiedział: Co uczyniłeś! Głos krwi twojego brata woła do Mnie z ziemi.4:11Bądź teraz wyklętym z ziemi, co otworzyła swą paszczę, by z twej ręki przyjąć krew twojego brata.4:12Kiedy będziesz uprawiał rolę, nie wyda ci więcej swej siły; będziesz tułaczem oraz zbiegiem na ziemi.4:13Zaś Kain powiedział do WIEKUISTEGO: Zbyt wielką jest moja kara, abym ją zniósł.4:14Oto dziś mnie wypędzasz z C oblicza tego kraju, bym się ukrywał przed Twym obliczem, i był tułaczem oraz zbiegiem na ziemi; przecież ktokolwiek mnie spotka, ten mnie zabije.4:15A WIEKUISTY powiedział do niego: Zaiste, ktokolwiek by zabił Kaina, poniesie siedmiokrotną pomstę. WIEKUISTY uczynił też znak dla Kaina, by go nikt nie zabijał, kto go spotka.4:16I tak Kain uszedł sprzed oblicza WIEKUISTEGO oraz osiadł w krainie Nod, na wschodzie od Edenu.4:17Kain poznał też swoją żonę, więc poczęła i urodziła Chanocha; wtedy także, budując miasto, nadał temu miastu nazwę od imienia swojego syna – Chanoch.4:18A Chanochowi urodził się Irad; zaś Irad spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Metuszaela, a Metuszael spłodził Lemecha.4:19Zaś Lemech pojął sobie dwie żony; imię jednej to Ada, a imię drugiej to Cylla.4:20Ada urodziła Jabala; to on stał się ojcem tych, co mieszkają w namiotach, przy hodowli bydła.4:21Zaś imię jego brata to Jubal; ten stał się ojcem grających na cytrze oraz podwójnym flecie.4:22Zaś Cylla, ona też urodziła Tubal Kaina, który z miedzi oraz żelaza wykuwał wszelkie rolnicze narzędzia. A siostrą Tubal Kaina była Naama.4:23Potem Lemech powiedział do swych żon: Słuchajcie mojego głosu Ado i Cyllo żony Lemecha, nadstawcie ucho ku mojej mowie. Oto zabiłem mężów za moją ranę, a za mój siniec młodzieńców.4:24Jeśli Kain miał być siedem razy pomszczony, to Lemech będzie siedemdziesiąt siedem razy.4:25Zaś Adam jeszcze raz poznał swoją żonę, więc urodziła syna oraz nazwała jego imię Szet, mówiąc S: Gdyż Bóg dał mi inne potomstwo, zamiast Hebla, którego zabił Kain.4:26A Szetowi także urodził się syn i nazwał jego imię Enosz. Wtedy to zaczęto wzywać Imienia WIEKUISTEGO, Boga.5:1Oto rodopis potomków Adama. W czasie, gdy Bóg stworzył Adama, uczynił go na podobieństwo Boga.5:2Stworzył ich mężczyznę i niewiastę, oraz im błogosławił; nazwał także ich imię Adam, w czasie, gdy zostali stworzeni.5:3Zaś Adam przeżył sto trzydzieści lat i na swoje podobieństwo oraz swój obraz spłodził syna, i nazwał jego imię Szet.5:4A po spłodzeniu Szeta, dni Adama były przez osiemset lat; spłodził też synów i córki.5:5A wszystkie dni Adama, które przeżył, były przez dziewięćset trzydzieści lat; i umarł.5:6Zaś Szet przeżył sto pięć lat i spłodził Enosza.5:7A po spłodzeniu Enosza, Szet żył osiemset siedem lat oraz spłodził synów i córki.5:8A wszystkie dni Szeta były przez dziewięćset dwanaście lat, i umarł.5:9Zaś Enosz przeżył dziewięćdziesiąt lat i spłodził Kenana.5:10A po spłodzeniu Kenana, Enosz żył osiemset piętnaście lat oraz spłodził synów i córki.5:11A wszystkie dni Enosza były przez dziewięćset pięć lat; i umarł.5:12Zaś Kenan przeżył siedemdziesiąt lat i spłodził Mahalalela.5:13A po spłodzeniu Mahalalela, Kenan żył osiemset czterdzieści lat oraz spłodził synów i córki.5:14A wszystkie dni Kenana były przez dziewięćset dziesięć lat, i umarł.5:15A Mahalalel przeżył sześćdziesiąt pięć lat i spłodził Jereda.5:16A po spłodzeniu Jereda, Mahalalel żył osiemset trzydzieści lat oraz spłodził synów i córki.5:17A wszystkie dni Mahalalela były przez osiemset dziewięćdziesiąt pięć lat, i umarł.5:18A Jered przeżył sto sześćdziesiąt dwa lata i spłodził Chanocha.5:19A po spłodzeniu Chanocha, Jered żył osiemset lat oraz spłodził synów i córki.5:20A wszystkie dni Jereda liczyły dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, i umarł.5:21A Chanoch przeżył sześćdziesiąt pięć lat i spłodził Metuszelacha.5:22po spłodzeniu Metuszelacha, Chanoch chodził z Bogiem jeszcze trzysta lat oraz spłodził synów i córki.5:23A wszystkie dni Chanocha były przez trzysta sześćdziesiąt pięć lat.5:24I tak Chanoch chodził z Bogiem, i go nie było, bo Bóg go zabrał.5:25A Metuszelach przeżył sto osiemdziesiąt siedem lat i spłodził Lemecha.5:26A po spłodzeniu Lemecha, Metuszelach żył siedemset osiemdziesiąt dwa lata oraz spłodził synów i córki.5:27A wszystkie dni Metuszelacha były przez dziewięćset sześćdziesiąt dziewięć lat, i umarł.5:28A Lemech przeżył sto osiemdziesiąt dwa lata i spłodził syna.5:29I nazwał jego imię Noach, mówiąc: Niech ten nas pocieszy z powodu naszej pracy oraz z powodu trudów naszych rąk, na ziemi, którą przeklął Bóg.5:30A po spłodzeniu Noacha, Lemech żył pięćset dziewięćdziesiąt pięć lat oraz spłodził synów i córki.5:31A wszystkie dni Lemecha były przez siedemset siedemdziesiąt siedem lat, i umarł.5:32A Noach był w wieku pięciuset lat, gdy Noach spłodził Szema, Chama i Jafeta.6:1Stało się też, kiedy ludzie zaczęli się rozmnażać na ziemi oraz narodziły się im córki,6:2że synowie Boga ujrzawszy córki ludzkie, że były piękne, wzięli je sobie za żony; ze wszystkich, które sobie upodobali.6:3A BÓG powiedział: Nie będzie długo walczył Mój duch w człowieku, ponieważ jest on także cielesną naturą S; zatem jego dni będą liczyć sto dwadzieścia lat.6:4W owe czasy powstali na ziemi olbrzymi; także w następstwie tego, że synowie Boga wchodzili do ludzkich córek i im rodziły;to są owi mocarze, którzy byli od wieków mężami sławy.6:5A WIEKUISTY widział, że na ziemi wzmogła się niegodziwość człowieka i wciąż tylko niegodziwe są jego knowania oraz zamysły serca.6:6Wtedy WIEKUISTY pożałował, że utworzył człowieka na ziemi; więc ubolewał w Swoim sercu.6:7Zatem WIEKUISTY powiedział: Zgładzę z oblicza ziemi ludzi, których stworzyłem; tak człowieka, jak i bydlę; tak robactwo, jak i ptactwo nieba; bo żałuję, że je stworzyłem.6:8Ale Noach znalazł łaskę w oczach WIEKUISTEGO.6:9Oto dzieje Noacha. Noach był mężem sprawiedliwym; był on nieskazitelnym za swoich czasów; Noach chodził z Bogiem.6:10Noach spłodził też trzech synów: Szema, Chama i Jafeta.6:11Ale ziemia była skażona przed Bogiem oraz ziemia napełniła się krzywdą.6:12Bóg także widział ziemię, że oto jest skażona; bowiem każda cielesna natura skaziła swoją drogę na ziemi.6:13Zatem Bóg powiedział do Noacha: Przyszedł przede Mną koniec każdej cielesnej natury, bo ziemia napełniła się przez nich krzywdą; zatem tak zniweczę ich z ponad ziemi.6:14Zbuduj sobie arkę z drzewa cyprysowego. Zaś w arce zrobisz przegrody oraz pokryjesz ją smołowcem z zewnątrz i wewnątrz.6:15A tak oto ją urządzisz: Długość arki trzysta łokci, jej szerokość pięćdziesiąt łokci, a jej wysokość trzydzieści łokci.6:16Zrobisz w arce otwory i zakończysz je wzwyż na łokieć; a z jej boku umieścisz drzwi arki; uczynisz ją o dolnych, średnich i wyższych piętrach.6:17A oto Ja sprowadzam potop wody na ziemię, by zniweczyć spod nieba wszelką cielesną naturę, w której jest tchnienie życia; wszystko, co jest na ziemi wyginie.6:18Ale z tobą ustanowię Moje przymierze; zatem wejdziesz do łodzi ty oraz z tobą twoi synowie, twoja żona i żony twoich synów.6:19Z wszystkiego też, co żyje, z wszelkiej cielesnej natury, z każdego wprowadzisz do arki po parze, abyś je z sobą zachował; niech to będą samiec i samica.6:20Z ptactwa według jego rodzaju oraz z bydła według jego rodzaju niech z każdego wejdą do ciebie po parze, aby zostały zachowane.6:21Zaś ty nabierz sobie na pokarm wszelkiej strawy oraz nagromadź ją u siebie, by była pokarmem tobie i im.6:22Więc Noach to uczynił; według wszystkiego, co mu polecił Bóg, tak uczynił.7:1I BÓG powiedział do Noacha: Wejdź do arki, ty i cały twój dom, bo upatrzyłem ciebie jako sprawiedliwego przede Mną w tym wieku7:2Zabierzesz ze sobą po siedmioro z wszelkiego czystego bydła samca i jego samicę; zaś ze zwierząt nieczystych po parze samca i jego samicę.7:3Również po siedmioro z ptactwa nieba samca oraz samicę, by zachować ich nasienie na całej powierzchni ziemi.7:4Gdyż po dodatkowo siedmiu dniach, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, spuszczę na ziemię deszcz oraz zgładzę z oblicza ziemi wszelki byt, który utworzyłem.7:5Zatem Noach spełnił wszystko tak, jak mu polecił Bóg.7:6A Noach był wtedy w wieku sześciuset lat. I nastał potop wody na ziemi.7:7Zaś Noach wszedł do arki z powodu wód potopu, a z nim jego synowie, jego żona i żony jego synów.7:8Także z czystego bydła, z nieczystych zwierząt, z ptactwa i ze wszystkiego, co się rusza po ziemi,7:9do arki weszły z Noachem do S pary samiec i samica, jak Bóg polecił Noachowi.7:10A po siedmiu dniach stało się, że na ziemi nastały wody potopu.7:11Sześćsetnego roku życia Noacha, drugiego miesiąca, siedemnastego dnia tego miesiąca w ten dzień rozwarły się wszystkie źródła bezmiernej otchłani i otworzyły się spusty niebios.7:12A deszcz padał na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy.7:13Właśnie owego dnia wszedł do arki Noach oraz Szem, Cham i Jafet synowie Noacha, także żona Noacha, oraz z nimi trzy żony jego synów.7:14Oni oraz według swego rodzaju wszelki zwierz, wszelkie bydło według swojego rodzaju, wszelki płaz pełzający po ziemi według swojego rodzaju, oraz wszystko co lata według swego rodzaju wszelkie skrzydlate ptactwo.7:15Tak więc, do arki weszło z Noachem do pary z każdej cielesnej natury, w której było tchnienie życia.7:16A z tych, które weszły, wszedł samiec i samica z każdej cielesnej natury jak mu polecił Bóg. I WIEKUISTY, Bóg, zamknął za nim.7:17Zatem na ziemi był potop przez czterdzieści dni. I wody stały się wielkie oraz podniosły arkę, więc uniosła się wysoko nad ziemię.7:18A wody się wzmogły oraz bardzo wezbrały na ziemi; wiec arka pływała po powierzchni wody.7:19Zaś wody na ziemi wzmagały się coraz bardziej oraz pokryły wszystkie wysokie góry, co są pod całym niebem.7:20Wody wezbrały ponad szczyty na piętnaście łokci, zatem góry zostały zakryte.7:21Wyginęła też wszelka cielesna natura, która się poruszała na ziemi z ptactwa, z bydła, ze zwierząt oraz z wszelkiego roju rojącego się na ziemi; a także wszyscy ludzie.7:22Pomarło wszystko, w czyje nozdrza był tchnięty duch życia, ze wszystkiego, co było na lądzie.7:23Tak Bóg zgładził na obliczu ziemi cały byt, od człowieka do bydlęcia, płaza i ptaka nieba; te zostały zgładzone z ziemi. A pozostał tylko Noach i to, co było z nim w arce.7:24Zaś wody opanowały ziemię na sto pięćdziesiąt dni.8:1Ale Bóg wspomniał na Noacha, na wszystkie zwierzęta oraz na całe bydło,które było z nim w arce; zatem Bóg poprowadził wiatr po ziemi i wody się uciszyły.8:2Zamknęły się także źródła otchłani oraz upusty niebios, więc deszcz z nieba został wstrzymany.8:3Wody zaczęły ustępować z ponad ziemi, wciąż się cofając; i po upływie stu pięćdziesięciu dni wody opadły.8:4A siódmego miesiąca, siedemnastego dnia tego miesiąca, arka osiadła na górach Ararat.8:5Zaś wody wciąż opadały, aż do dziesiątego miesiąca. Dziesiątego miesiąca, pierwszego dnia tego miesiąca, ukazały się wierzchołki gór.8:6I stało się, że po upływie czterdziestu dni Noach otworzył okno arki, które wcześniej uczynił.8:7Wypuścił także kruka, a ten wciąż latał tam i z powrotem, dopóki nie oschły wody na ziemi.8:8Wtedy wypuścił od siebie gołębicę, by zobaczyć, czy zmniejszyły się wody na powierzchni ziemi.8:9Lecz gołębica nie znalazła przystanku dla swej nogi i wróciła do niego, do arki, bo woda była jeszcze na powierzchni całej ziemi. Zatem wyciągnął swoją rękę i ją wziął, i wpuścił ją do siebie, do arki.8:10A gdy przeczekał jeszcze siedem dalszych dni, znowu wypuścił z arki gołębicę.8:11Zaś gołębica wróciła do niego pod wieczór; i oto zerwany liść oliwnika w jej dzióbku; więc Noach poznał, że zmniejszyły się wody na ziemi.8:12Zatem przeczekał jeszcze siedem dalszych dni oraz wypuścił gołębicę; ale więcej do niego nie wróciła.8:13I stało się, że sześćsetnego pierwszego roku, w pierwszym miesiącu, pierwszego dnia tego miesiąca wyschły wody na ziemi. Zaś Noach zdjął dach arki i spojrzał, a oto wyschła powierzchnia ziemi.8:14Drugiego miesiąca,dwudziestego siódmego dnia tego miesiąca, ziemia się osuszyła.8:15A Bóg powiedział do Noacha, mówiąc:8:16Wyjdź z arki, ty, twoja żona i z tobą twoi synowie oraz żony twych synów.8:17Wyprowadź ze sobą wszystkie zwierzęta, które są z tobą, ze wszelkiej cielesnej natury z ptactwa, z bydła i z wszelkiego robactwa pełzającego po ziemi aby się roiły na ziemi, rozprzestrzeniały oraz rozmnażały na ziemi.8:18Więc Noach wyszedł, a z nim jego synowie, jego żona oraz żony jego synów.8:19Wyszły z arki wszystkie zwierzęta, wszelkie robactwo i wszelkie ptactwo;wszystko, co pełza po ziemi według swoich rodzajów.8:20A Noach zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę; wziął z każdego czystego bydła i na tej ofiarnicy złożył całopalenia.8:21Zaś WIEKUISTY przyjął z zadowoleniem wdzięczny zapach.WIEKUISTY powiedział też w Swoim sercu: Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo zamysł ludzkiego serca jest zły od jego młodości; nie będę więcej zatracał wszelkiego życia, tak, jak to uczyniłem.8:22Lecz dopóki trwać będzie ziemia nie ustaną siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc.9:1Bóg też pobłogosławił Noacha i jego synów oraz do nich powiedział: Rozmnażajcie się, bądźcie licznymi i napełnijcie ziemię.9:2A bojaźń i trwoga przed wami niech będzie nad wszelkim zwierzęciem ziemi oraz nad każdym ptactwem nieba. Wszystko co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morza oddane są w waszą moc.9:3Wszystko co się rusza i co żyje, będzie wam na pokarm; wszystko to wam oddałem, podobnie jak zieloną roślinę.9:4Jednak nie będziecie jeść mięsa z jego duszą, z krwią jego.9:5W szczególności będę poszukiwał waszej krwi, służącej waszemu życiu; będę jej poszukiwał z ręki wszelkiego życia; także z ręki człowieka z ręki jednego względem drugiego będę poszukiwał ludzkiej duszy.9:6Kto przeleje krew człowieka jego krew będzie przelaną przez człowieka; bo stworzyłem człowieka na obraz Boga.9:7Zaś wy rozmnażajcie się i bądźcie licznymi; rozpleniajcie się na ziemi oraz się na niej rozmnażajcie.9:8Bóg oświadczył też Noachowi oraz z nim jego synom, mówiąc:9:9Oto Ja ustanawiam Moje Przymierze z wami oraz po was, z waszym potomstwem;9:10także z wszelką istotą żyjącą, która przy was jest z wami w ptactwie, bydle oraz każdym zwierzęciu ziemi; ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem ziemi.9:11I utwierdzam Moje Przymierze z wami, żeby przez wody potopu nie została już zgładzona żadna cielesna natura; by nie było już potopu w celu zniszczenia ziemi.9:12Bóg także powiedział: Oto znak przymierza, który na wieczne czasy ustanawiam między Mną a wami, oraz między każdą żyjącą istotą, co była z wami.9:13Mój łuk kładę na obłokach, aby był znakiem przymierza pomiędzy Mną a ziemią.9:14I tak będzie: Gdy okryję ziemię obłokiem, a ukaże się łuk na obłokach,9:15wtedy wspomnę na Moje Przymierze, które jest między Mną a wami, oraz każdą żyjącą istotą we wszelkiej cielesnej naturze. Nie będzie już wody potopu, by zniszczyć wszelką cielesną naturę.9:16A na obłokach będzie łuk; więc spojrzę na niego, bym wspomniał na wieczne Przymierze między Bogiem, a każdą żyjącą istotą we wszelkiej cielesnej naturze, która jest na ziemi.9:17Bóg powiedział też do Noacha: Oto jest znak Przymierza, które ustanowiłem między Mną a wszelką cielesną naturą, która jest na ziemi.9:18Nadto byli synowie Noacha, którzy wyszli z arki Szem, Cham i Jafet. Zaś Cham był ojcem Kanaana.9:19To ci trzej byli synami Noacha, więc z nich zasiedliła się cała ziemia.9:20A Noach mąż roli, zaczął uprawiać ziemię oraz zasadził winnicę.9:21Napił się także wina i się odurzył, więc obnażył się we wnętrzu swojego namiotu.9:22A Cham,ojciec Kanaana, zobaczył nagość swojego ojca i na dworze, opowiedział to dwóm swoim braciom.9:23Zaś Szem i Jafet wzięli szatę, obaj włożyli ją na swe ramiona,podeszli wstecz oraz przykryli nagość swego ojca; ale ich twarze były odwrócone tak,że nie widzieli nagości swojego ojca.9:24A Noach obudził się po swym winie oraz dowiedział się, co mu uczynił jego młodszy syn.9:25Zatem powiedział: Przeklęty Kanaan; niech będzie sługą sług dla swych braci.9:26I powiedział: Błogosławiony WIEKUISTY, Bóg Szema; a Kanaan niech będzie im sługą.9:27Niech Bóg rozprzestrzeni Jafetowi i niech zamieszka w namiotach Szema; a Kanaan niech będzie im sługą.9:28A po potopie Noach żył trzysta pięćdziesiąt lat.9:29Zaś wszystkie dni Noacha były przez dziewięćset pięćdziesiąt lat; i umarł.10:1A oto rodowody synów Noacha: Szema, Chama i Jafeta; gdyż po potopie urodzili im się synowie.10:2Synowie Jafeta to: Gomer, Magog, Madai, Jawan, Tubal, Meszech i Tyras.10:3A synowie Gomera to: Aszkenas, Ryfat i Togarma.10:4A synowie Jawana to: Elisza,Tarszysz, Kittim i Dodanym.10:5Od nich rozeszły się pomorskie narody, według swoich ziem, każdy według swojego języka, według swych plemion, według swoich narodów.10:6A synowie Chama to: Kusz, Micraim, Put i Kanaan.10:7Zaś synowie Kusza to: Szeba, Chawila, Sabta, Rama i Sabtecha. A synowie Ramy to: Szeba i Dedan.10:8Zaś Kusz spłodził Nimroda; ten zaczął być mocarzem na ziemi.10:9Był on mocarzem, myśliwym wrogim WIEKUISTEMU. Dlatego się mawia: Mocarz jak Nimrod, myśliwy wrogi WIEKUISTEMU.10:10Był to początek jego panowania w Babelu, Erechu, Akadzie i Kalne, w ziemi Szynear.10:11Z tej ziemi wyszedł do Aszur i zbudował Ninewę, Rechobot Ir, Kalach10:12i Resen, między Ninewą a Kalachem; to ono jest wielkim miastem.10:13A Micraim spłodził Ludów, Anamitów, Lehabitów, Naftuchidów,10:14Patrusów i Kasluchów, z których wyszli Pelisztini i Kaftory.10:15Zaś Kanaan spłodził Cydona swego pierworodnego, oraz Cheta10:16Jebusytę, Emorejczyka, Girgaszytę,10:17Chywijczyka, Arkijczyka, Synytę,10:18Arwadejczyna, Cemarejczyka i Chamatejczyka; więc w następstwie rozproszyły się plemiona kanaanejskie.10:19A dziedzictwo Kanaanejczyka było od Cydonu, idąc do Gerar aż do Azy, a idąc do Sedomu, Amory, Admy i Cebojim aż do Lesza.10:20Oto synowie Chama według swych plemion, według swoich języków, w swoich krajach, według swych narodów.10:21A Szemowi również się narodziło, temu ojcu wszystkich synów Ebera, bratu Jafeta, najstarszemu.10:22Synowie Szema to: Elam, Aszur, Arpachszat, Lud i Aram.10:23Zaś synowie Arama to: Uc, Chul, Geter i Masz.10:24A Arpachszat spłodził Szelacha, a Szelach spłodził Ebera.10:25A Eberowi urodzili się dwaj synowie: Imię jednego Peleg, gdyż za jego dni została rozdzielona ziemia; a imię jego brata to Joktan.10:26Zaś Joktan spłodził Almodada, Szalefa, Chocarmaweta, Jeracha,10:27Hadorama, Uzala, Dyklę,10:28Obala, Abimaela, Szebę,10:29Ofira, Chawilę i Jobaba; ci wszyscy byli synami Joktana.10:30A ich siedziba była od Meszy, idąc ku Sefar aż do góry Wschodniej.10:31Oto synowie Szema według swych plemion, według swoich języków, w swych krajach, według swoich narodów.10:32Oto plemiona synów Noacha według ich rodowodów oraz według ich narodów; od nich, po potopie rozeszły się na ziemi narody.11:1Zaś cała ziemia była jednej mowy oraz nielicznych wyrażeń.11:2I stało się, że gdy ciągnęli od wschodu, znaleźli równinę w kraju Szynear i tam się osiedlili.11:3Więc jeden powiedział do drugiego: Oto wyrabiajmy cegły oraz rozżarzmy je do żaru. I tak cegła służyła im zamiast kamienia, a smołowiec służył im za wapno.11:4Także powiedzieli: Oto zbudujmy sobie miasto i wieżę, której wierzch byłby w niebie; uczynimy sobie też znamię, abyśmy się nie rozproszyli po powierzchni całej ziemi.11:5Wtedy WIEKUISTY zstąpił, aby zobaczyć owo miasto i wieżę, którą budowali synowie ludzcy.11:6I WIEKUISTY powiedział: Oto jeden lud oraz jedna mowa u wszystkich; a taki jest początek ich przedsięwzięć. Od teraz nic im nie chybi, co by zamierzyli wykonać.11:7Oto zstąpmy i tam pomieszajmy ich mowę, aby nie zrozumieli jeden mowy drugiego.11:8Zatem WIEKUISTY rozproszył ich stamtąd po powierzchni całej ziemi; tak ze strachu przestali budować.11:9Dlatego jego imię nazwano Babel, gdyż tam PAN pomieszał mowę całej ziemi. Stamtąd Bóg rozproszył ich po powierzchni całej ziemi.11:10Oto rodowód Szema: Szem miał sto lat, gdy spłodził Arpachszada, dwa lata po potopie.11:11Zaś po spłodzeniu Arpachszada, Szem żył pięćset lat oraz spłodził synów i córki.11:12A Arpachszad przeżywszy trzydzieści pięć lat, spłodził Szelacha.11:13Zaś po spłodzeniu Szelacha, Arpachszad żył czterysta trzy lata oraz spłodził synów i córki.11:14A Szelach, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Ebera.11:15Zaś po spłodzeniu Ebera, Szelach żył czterysta trzy lata oraz spłodził synów i córki.11:16A Eber, przeżywszy trzydzieści cztery lata, spłodził Pelega.11:17Zaś po spłodzeniu Pelega, Eber żył czterysta trzydzieści lat oraz spłodził synów i córki.11:18A Peleg, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Reu.11:19Zaś po spłodzeniu Reu, Peleg żył dwieście dziewięć lat oraz spłodził synów i córki.11:20A Reu, przeżywszy trzydzieści dwa lata, spłodził Seruga.11:21Zaś po spłodzeniu Seruga, Reu żył dwieście siedem lat oraz spłodził synów i córki.11:22A Serug, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Nachora.11:23Zaś po spłodzeniu Nachora, Serug żył dwieście lat oraz spłodził synów i córki.11:24A Nachor, przeżywszy dwadzieścia dziewięć lat, spłodził Teracha.11:25Zaś po spłodzeniu Teracha, Nachor żył sto dziewiętnaście lat oraz spłodził synów i córki.11:26A Terach, przeżywszy siedemdziesiąt lat, spłodził Abrama, Nachora i Harana.11:27A oto dzieje Teracha: Terach spłodził Abrama, Nachora i Harana; a Haran spłodził Lota.11:28I Haran umarł przed obliczem swojego ojca Teracha, w swoim rodzinnym kraju, w Ur Kasdim.11:29A Abram oraz Nachor pojęli sobie żony; imię żony Abrama to Saraj, a imię żony Nachora to Milka, córka Harana, ojca Milki i Iski.11:30Ale Saraj była niepłodna, zatem nie miała dzieci.11:31Zaś Terach wziął swojego syna Abrama, swojego wnuka Lota syna Harana, oraz swoją synową Saraj żonę swojego syna Abrama, i razem wyruszyli z Ur Kasdim, aby pójść do ziemi Kanaan. Więc doszli aż do Haranu i tam się osiedli.11:32A dni Teracha były przez dwieście pięć lat; i Terach umarł w Haranie.12:1A PAN powiedział do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi, z twojej ojczyzny i z domu twojego ojca, do ziemi, którą ci wskażę.12:2A uczynię cię wielkim narodem i cię pobłogosławię oraz wywyższę twoje imię, więc będziesz błogosławieństwem.12:3Także błogosławiącym tobie pobłogosławię, a przeklinającego ciebie przeklnę, i będą błogosławione w tobie wszystkie plemiona ziemi.12:4Zatem Abram wyszedł, jak mu polecił WIEKUISTY, a razem z nim poszedł Lot. Zaś Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Haranu.12:5Abram wziął także swoją żonę Saraj, Lota – syna swojego brata, cały ich dobytek, którego się dorobili, oraz osoby, które nabyli w Haranie. Więc wyruszyli, aby się udać do ziemi Kanaan, zatem przybyli do ziemi Kanaan.12:6I Abram przeszedł ten kraj do miejscowości Szechem, aż do dąbrowy More. A w tym kraju był wówczas Kananejczyk.12:7I ukazał się Abramowi WIEKUISTY oraz powiedział: Tą ziemię oddam twojemu potomstwu. Zatem zbudował tam ofiarnicę WIEKUISTEMU, który mu się ukazał.12:8Po czym przeniósł się stamtąd ku wzgórzu, na wschód od Betelu oraz rozbił swój namiot. Betel miał od zachodu, a Aj od wschodu; tam też zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę oraz wzywał Imienia WIEKUISTEGO.12:9Potem Abram wyruszył ku południu, wciąż idąc oraz koczując.12:10Ale na ziemi nastał głód, więc Abram zszedł do Micraim, by tam pobyć, gdyż w kraju był ciężki głód.12:11I stało się, gdy był już bliskim przybycia do Micraim, że powiedział do swojej żony Saraj: Otóż wiem, że na spojrzenie jesteś piękną kobietą.12:12Więc będzie, kiedy cię ujrzą Micraimczycy, wtedy powiedzą: To jego żona; i mnie zabiją, a ciebie pozostawią przy życiu.12:13Powiedz, że jesteś moją siostrą, aby mi się dzięki tobie dobrze działo oraz z twojego powodu by żyła moja osoba.12:14I stało się, kiedy Abram przybył do Micraim, że Micraimczycy ujrzeli tą kobietę, a była bardzo piękna.12:15Zatem gdy ją ujrzeli, książęta faraona wysławiali ją przed faraonem, więc ta kobieta została wzięta do domu faraona.12:16Zaś Abramowi dobrze świadczono ze względu na nią oraz posiadł owce, byki, osły, sługi i służebnice, oślice i wielbłądy.12:17Ale WIEKUISTY uderzył faraona i jego dom wielkimi klęskami z powodu Saraj, żony Abrama.12:18Więc faraon wezwał Abrama i powiedział: Co mi to uczyniłeś? Czemu mi nie powiedziałeś, że to twoja żona?12:19Czemu mówiłeś to moja siostra; tak, że wziąłem ją sobie za żonę? Ale teraz oto twoja żona, zabierz ją i idź.12:20Faraon wyznaczył mu też ludzi, zatem go przeprowadzili; także jego żonę i wszystko co posiadał.13:1Zatem Abram wyszedł z Micraimu ku południowi; on, jego żona i wszystko co posiadał, a wraz z nim Lot.13:2Zaś Abram był bardzo bogaty w stada, oraz w srebro i złoto.13:3Zatem szedł w swoich wędrówkach od południa aż do Betel, do miejsca między Betel i Aj, gdzie przedtem był jego namiot.13:4Do miejsca ofiarnicy, którą wcześniej wystawił; i tam Abram wzywał Imienia WIEKUISTEGO.13:5Ale także Lot, który szedł razem z Abramem, posiadał trzody, stada oraz namioty.13:6Lecz owa ziemia nie mogła ich pomieścić, aby zamieszkiwali razem, gdyż ich dobytek był wielki, więc nie mogli wspólnie zamieszkiwać.13:7Wynikł też spór pomiędzy pasterzami stad Abrama, a pasterzami stad Lota. A w tym kraju już wówczas mieszkali Kananejczyk i Peryzejczyk.13:8Więc Abram powiedział do Lota: Niech nie będzie sporu pomiędzy mną a tobą, i między moimi pasterzami a twoimi pasterzami; przecież jesteśmy krewnymi ludźmi.13:9Czyż cała ziemia nie jest przed tobą? Odłącz się ode mnie; jeżeli pójdziesz na lewo to ja na prawo, a jeżeli na prawo to ja na lewo.13:10Zatem Lot podniósł swoje oczy i zobaczył okolicę Jardenu, że cała jest nawodniona; bo zanim WIEKUISTY spustoszył Sedom i Amorę, była jak ogród WIEKUISTEGO,jak ziemia Micraim, aż po wejście do Coaru.13:11I Lot wybrał sobie całą okolicę Jardenu. Więc Lot pociągnął ku wschodowi i tak się odłączyli jeden od drugiego.13:12Abram osiadł w kraju Kanaan, a Lot osiadł w miastach owej okolicy oraz rozbił namioty aż do Sedomu.13:13Ale ludzie Sedomu byli źli oraz wielce grzeszni przed WIEKUISTYM.13:14PAN powiedział też do Abrama, po odłączeniu się od niego Lota: Podnieś twoje oczy i spójrz z miejsca na którym się znajdujesz na północ, na południe, na wschód i na zachód.13:15Ponieważ całą ziemię, którą widzisz, oddam ją tobie i twojemu rodowi na wieki.13:16Także twój ród uczynię jak proch ziemi; tak wielki, że gdyby ktoś zdołał zliczyć proch ziemi i twój ród będzie zliczony.13:17Powstań, obejdź ten kraj wzdłuż i wszerz, ponieważ tobie go oddam.13:18Więc Abram zwinął namioty, przybył i osiadł na równinach Mamry, które są przy Hebronie; tam też zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę.14:1A za czasów Amrafela króla Szynearu, Ariocha króla Ellasaru, Kedorlaomera króla Elamu i Tydala króla Goimu, stało się,14:2że toczyli wojnę z Berą królem Sedomu, z Birszą królem Amory, Szynaberem królem Admy, Szemeberem królem Cebojim i z królem Bela, czyli Coaru.14:3Ci wszyscy się zebrali przy dolinie Siddym, czyli przy morzu Solnym.14:4Dwanaście lat podlegali Kedorlaomerowi; zaś trzynastego roku powstali.14:5A czternastego roku nadciągnął Kedorlaomer oraz królowie, którzy z nim byli i pobili Refaów w AszterotKarnajim, Zuzów w Ham, Emów na równinie Kiriataim14:6oraz Choejczyków w ich górach Seiru, aż do ElParan, które jest nad pustynią.14:7Potem zawrócili oraz przybyli do EuMiszpat, czyli Kadesz, i podbili całe dziedzictwo Amalekity, a także Emorejczyka, osiadłego w ChacaconTamar.14:8Więc wyszedł król Sedomu, król Amory, król Admy, król Cebojimu i król Bela, czyli Coaru oraz w dolinie Siddym przygotowali się do boju z nimi.14:9Z Kedorlaomerem królem Elamu, Tydalem królem Goimu, Amrafelem królem Szynearu i Ariochem królem Ellaseru; czterech królów z pięcioma.14:10A dolina Siddym była pełna dołów smołowcowych; więc gdy królowie Sedomu i Amory uciekli, to tam wpadli; zaś pozostali uciekli w góry.14:11Zebrali cały dobytek Sedomu i Amory, całą ich żywność, i odeszli.14:12Zabrali także Lota – syna brata Abrama oraz jego dobytek, bo mieszkał on w Sedomie, i odeszli.14:13Ale przybył ktoś ocalony i doniósł to Ebrejczykowi Abramowi, a mieszkał on na polach Mamry Emoryjczyka, brata Eszkola i brata Anera, którzy byli sprzymierzonymi Abrama.14:14Zatem kiedy Abram usłyszał, że jego brat został pojmany, wyprowadził swoich trzystu osiemnastu wyćwiczonych sług, zrodzonych w jego domu i ścigał ich aż do Dan.14:15A w nocy napadł na nich swoimi oddziałami, on i jego słudzy, pobił ich, oraz ścigał ich aż do Choby, która jest na lewo od Damaszku.14:16I z powrotem sprowadził cały dobytek oraz swojego brata Lota; z powrotem sprowadził jego dobytek, a także kobiety i lud.14:17A kiedy wracał po porażeniu Kedorlaomera oraz królów, którzy z nim byli, wyszedł mu naprzeciw król Sedomu aż do doliny Szawe, czyli do doliny królewskiej.14:18Zaś Melchicedek, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a był on kapłanem Boga Najwyższego.14:19Także pobłogosławił go i powiedział: Błogosławiony Abram w Najwyższym Bogu, Stwórcy Nieba i ziemi;14:20oraz wysławiony Najwyższy Bóg, który wydał twoich wrogów w twą moc. Więc Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego.14:21A król Sedomu powiedział do Abrama: Oddaj mi ludzi, a weź sobie dobytek.14:22Zaś Abram powiedział do króla Sedomu: Podnoszę moją rękę do WIEKUISTEGO, Boga Najwyższego, Stwórcy Nieba i ziemi,14:23że ani nitki, ani rzemyka sandała; że nic nie wezmę ze wszystkiego, co twoje, abyś nie powiedział: Ja wzbogaciłem Abrama.14:24Nic dla mnie! Jedynie to, co spożyli młodzieńcy oraz udział mężów, którzy ze mną szli Anera, Eszkola i Mamrego niech oni wezmą swój udział.15:1Po tych wypadkach, doszło do Abrama w widzeniu słowo WIEKUISTEGO, który mówił: Nie obawiaj się Abramie, Ja jestem tobie tarczą; twoja nagroda będzie bardzo wielką.15:2A Abram powiedział: WIEKUISTY, Boże, cóż mi możesz dać, kiedy ja schodzę samotnym? Zaś przyszłym władcą mojego domu jest Damasceńczyk Eliezer.15:3Abram także powiedział: Przecież nie dałeś mi potomka; więc po mnie odziedziczy mój domownik.15:4Ale oto doszło go słowo WIEKUISTEGO, który mówił: Nie on odziedziczy po tobie, ale ten, co wyjdzie z twojego łona, ten odziedziczy po tobie.15:5Potem wyprowadził go na pole oraz powiedział: Spójrz ku niebu oraz zlicz gwiazdy; czy potrafisz je zliczyć? Powiedział też do niego: Takim będzie twój ród.15:6I Abram zaufał WIEKUISTEMU, a On poczytał mu to ku sprawiedliwości.15:7Powiedział także do niego: Ja jestem WIEKUISTY, który cię wyprowadził z UrKasdim, aby ci oddać w dziedzictwo tę ziemię.15:8A Abram rzekł: Panie, WIEKUISTY, po czym poznam, że ją odziedziczę?15:9A Bóg powiedział do niego: Sprowadź mi trzyletnią jałówkę, trzyletnią kozę, trzyletniego barana, synogarlicę oraz gołąbka.15:10Więc Mu sprowadził te wszystkie zwierzęta oraz rozciął je w środku i położył każdą część naprzeciwko drugiej; lecz ptaków nie rozcinał.15:11Zaś na martwe ciała spuściły się sępy, ale Abram je spłoszył.15:12A gdy słońce miało się ku zachodowi, na Abrama padł twardy sen; i oto trwoga przypadła na niego wielka ciemność.15:13Zaś Bóg powiedział do Abrama: Ty wiedz, że twój ród będzie obcym w nie swojej ziemi, więc ich ujarzmią oraz będą ich ciemiężyć przez czterysta lat.15:14Jednak osądzę także naród, któremu będą służyć; a potem wyjdą z wielkim dobytkiem.15:15Zaś ty pójdziesz w pokoju do twoich przodków; będziesz pochowany w szczęśliwej sędziwości.15:16Powrócą tu w czwartym pokoleniu; gdyż dotąd nie jest pełną wina Emorejczyka.15:17A kiedy zaszło słońce i nastał zmrok, oto dymiące się ognisko oraz płonąca pochodnia! To On przeszedł pomiędzy tymi kawałkami.15:18Tego dnia WIEKUISTY zawarł przymierze z Abramem, w słowach: Twojemu rodowi oddam tę ziemię, od rzeki Micraimu aż do wielkiej rzeki, rzeki Frat.15:19Kanejczyka, Kenizejczyka, Kadmonejczyka;15:20Chetejczyka, Peryzejczyka, Refaów;
3Niech będzie wysławiany Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas uwielbił w niebiosach całym błogosławieństwem duchowym w Chrystusie;4gdy w nim wybrał nas sobie przed położeniem fundamentów świata, abyśmy byli wobec Niego świętymi i bez zarzutu, w miłości.5Przeznaczył nas dla samego Siebie, według upodobania Jego woli, do usynowienia przez Jezusa Chrystusa,6ku chwale wspaniałości Jego łaski, jaką nas napełnił w Swoim umiłowanym.…Pominięto wersety 7–1011W nim, w którym też zostaliśmy wybrani losem, będąc przeznaczeni według zamiaru Tego, co wszystko sprawia według postanowienia Jego woli,12abyśmy wcześniej położyli nadzieję w Chrystusie i byli ku chwale Jego wspaniałości.
Miłość niech stanie się nieobłudna. Brzydźcie się złem, a łączcie się ze szlachetnym. Jedni do drugich przywiązani braterską miłością, jedni drugich uprzedzający szacunkiem. W gorliwości nie opieszali, pałający duchem, służący Panu, radujący się nadzieją. W ucisku wytrwali, w modlitwie uporczywie trwający; będący uczestnikami w niedostatkach świętych, prześladujący gościnnością. Wielbijcie Boga tym, którzy was prześladują, wielbijcie i nie złorzeczcie. Radujcie się z radującymi się i płaczcie z płaczącymi. To samo myśląc jedni o drugich, nie myśląc wysoko, ale dostosowując się do pokornych. Nie stawajcie się mądrymi przed sobą. Nikomu złego za złe nie oddając; troszcząc się o to szlachetne przed wszystkimi ludźmi. Jeżeli to z waszego powodu możliwe zachowujcie pokój ze wszystkimi ludźmi;