HBBible Explorer

PIĄTEK, 15 STYCZNIA 2027

Słowo na wybrany dzień

Piątek I tygodnia zwykłegoDzień powszedni · rok B/IŹródło kalendarza ↗

LITURGIA SŁOWA

Czytania na wybrany dzień

PSALM

Ps 78

Księga PsalmówZobacz całość →
1Dumanie Asafa. Słuchaj, Mój ludu, Mego Prawa; nakłoń swe ucho do słów Mych ust. 2W przypowieści otworzę moje usta i będę opowiadał starodawne podania. 3Co usłyszeliśmy, poznaliśmy i co nam opowiadali ojcowie, 4nie zataimy przed ich synami; opowiadając przyszłemu pokoleniu chwałę Boga, Jego potęgę i Jego cuda, które wśród nas dokonał. 5Gdy ustanowił świadectwo w Jakóbie i złożył Prawo w Israelu, wtedy nakazał naszym ojcom, aby ją wykładali swoim dzieciom, 6by wiedziało to ostatnie pokolenie. Synowie, którzy się narodzą, powstaną i opowiedzą to swoim synom. Aby w Bogu pokładali swą nadzieję, 7nie zapomnieli spraw Boga oraz strzegli Jego przykazań. 8By się nie stali jak ich ojcowie – rodem odstępnym i niesfornym; rodem, co nie utwierdził swego serca i nie wytrwał przy Bogu swoim duchem. 9Synowie Efraima, zbrojni łucznicy, cofnęli się w dzień boju. 10Nie strzegli Przymierza Boga i wzbraniali się postępować według Jego Prawa. 11Zapomnieli o Jego dziełach oraz o Jego cudach, które im pokazał. 12Bowiem przed ich ojcami czynił cuda w ziemi Micraimu oraz na polu Coan*. 13Rozdzielił morze oraz ich przeprowadził, ustawił wody jak groble. 14I we dnie prowadził ich obłokiem, a w nocy przy świetle ognia. 15Rozbijał skały na puszczy oraz ich poił, jak gdyby z wielkich głębin. 16Wydobywał strumienie ze skały i sprowadzał wodę jak rzeki. 17Lecz jeszcze nie przestali grzeszyć przeciw Niemu i opierać się Najwyższemu na pustyni. 18Kusili także Boga w swoim sercu, żądając jadła dla swego życia. 19I złorzeczyli prawdziwemu Bogu, mówiąc: Czy Bóg potrafi przyrządzić stół na puszczy? 20Oto uderzył w skałę, a wytrysnęły wody oraz rozlały się rzeki. A czy zdoła dać chleba? Czy przygotuje mięso dla Swego ludu? 21Zatem WIEKUISTY to usłyszał, oburzył się oraz zapłonął ogień przeciwko Jakóbowi, wybuchł gniew przeciwko Israelowi. 22Bo nie wierzyli Bogu i na Jego pomocy nie polegali. 23Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios. 24I, jak deszcz, spuścił na nich mannę na pokarm, dając im zboże niebios. 25Człowiek spożywał chleb bogatych; do syta zesłał im zapasów. 26Pognał po niebie wschodni wiatr i Swą mocą sprowadził południowy. 27I jak proch, niczym deszcz spuścił na nich mięso, ptactwo skrzydlate jak piasek morski. 28Rzucał je na środek ich obozu, wokoło ich namiotów. 29Więc jedli i wielce się nasycili, gdyż sprowadził im przedmiot ich żądzy. 30Ale nie porzucili swojego pożądania, choć pokarm był jeszcze w ich ustach. 31Zatem spadł na nich gniew Boga i poraził otyłych, a młodzieńców Israela powalił. 32Mimo tego jeszcze grzeszyli i nie wierzyli w Jego cuda. 33Więc w marności spełnili swe dni, a swoje lata w trosce. 34Kiedy ich gromił – błagali Go, nawracali się oraz szukali Boga. 35Wspomnieli, że Bóg jest ich Opoką, Pan Najwyższy ich Zbawcą. 36Więc swoimi ustami Mu schlebiali, swoim językiem Mu kłamali. 37Ale przy Nim nie wytrwało ich serce i nie byli wierni Jego Przymierzu. 38A On, miłosierny, odpuszczał ich winę i ich nie zgładzał; często odwracał Swój gniew i nie pobudzał całej Swojej zapalczywości. 39Wspomniał, że są cielesną naturą; powiewem, co przelatuje i nie wraca. 40Ile razy drażnili Go na puszczy oraz jątrzyli Go na stepie? 41Ciągle doświadczali Boga i zakreślali granice Świętego Israela. 42Nie pamiętali Jego ręki oraz dnia, w którym ich wybawił od ciemięzcy. 43Kiedy w Micraim dawał Swoje znaki, a Swe cuda spełniał na polu Coan, 44gdy przemienił ich rzeki w krew, więc nie mogli pić swoich wód. 45Nasłał na nich robactwo, aby ich pożerało oraz ropuchy, co ich gubiły. 46Oddał chrząszczowi ich plon, a ich znój szarańczy. 47Spustoszył gradem ich winorośl, a ich figi mrówkami. 48Wydał gradowi ich dobytek, a błyskawicom ich stada. 49Zesłał na nich Swą zapalczywość, zawziętość, zaciekłość oraz klęskę – zastęp wysłańców zguby. 50Tak torował Swojemu gniewowi ścieżkę, nie odbierając Śmierci ich duszy, a ich życie wydał zarazie. 51I pobił wszystko pierworodne w Micraim, pierwiastki siły w namiotach Chama. 52A Swój lud wyprowadził jak owce; poprowadził ich jak stado po puszczy. 53Prowadził ich bezpiecznie oraz się nie trwożyli, a ich wrogów pokryło morze. 54Przyprowadził ich do Swojego świętego dziedzictwa, na ową górę, którą stworzyła Jego prawica. 55Rozpędził przed nimi narody, puścił ich na dziedziczny dział i w namiotach osiedlił ich pokolenia – Israela. 56A oni kusili oraz drażnili Boga Najwyższego i Jego Prawa nie strzegli. 57Odstąpili, sprzeniewierzyli się jak ich ojcowie, zawiedli niczym omylny łuk. 58Jątrzyli Go swoimi wyżynami i swymi bałwanami Go oburzali. 59Usłyszał Bóg i się uniósł, i wielce wzgardził Israelem. 60Porzucił przybytek Szylo, namiot ustawiony wśród ludzi. 61Oddał także w niewolę Swą potęgę, Swoją chlubę w rękę ciemięzcy. 62Poddał pod miecz Swój lud, bo się uniósł na Swe dziedzictwo. 63Jego młodzież pożarł ogień, a jego dziewice nie były opłakiwane. 64Jego kapłani polegli od miecza, a jego wdowy nie płakały. 65Ale Pan się przebudził, jakby śpiący, jak bohater co wydaje okrzyki od wina. 66I z powrotem odparł jego ciemięzców, zadając im wieczną hańbę. 67Lecz rozpłynął się namiot Josefa i nie wybrał pokolenia Efraima. 68A wybrał pokolenie Judy i górę Cyon, którą umiłował. 69Także dźwignął Swoją Świątynię, jak góry; jakby ziemię, którą ugruntował na wieki. 70Wybrał też Swojego sługę Dawida, a wziął go spośród owczarni. 71Spośród owiec ciężarnych go wyprowadził, aby pasterzył Jakóbowi – Jego ludowi, oraz Israelowi – Jego dziedzictwu. 72Więc im pasterzył w prawości swojego serca i prowadził ich roztropną swoją dłonią.

EWANGELIA

Mk 2,1-12

Ewangelia wg św. MarkaZobacz całość →
1I znowu, po kilku dniach wszedł do Kafarnaum; więc usłyszano, że jest w domu. 2A zostało zgromadzonych tak wielu, że nie mogli się zmieścić przy drzwiach, i mówił im słowo. 3Przychodzą do niego także ludzie, którzy nieśli paralityka, a dźwigało go czterech. 4Lecz nie mogąc się zbliżyć do niego z powodu tłumu, zdjęli dach gdzie był, wyrzucili go, oraz spuścili łoże na którym leżał paralityk. 5A gdy Jezus zobaczył ich wiarę, mówi paralitykowi: Synu, odpuszczone ci są twoje grzechy. 6A byli tam jacyś z uczonych w Piśmie, którzy siedzieli i rozważali w swoich sercach: 7Czemu ten mówi takie bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg? 8A Jezus zaraz poznał swym duchem, że w sobie tak rozważają i im mówi: Czemu to rozważacie w waszych sercach? 9Co jest łatwiejsze, powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone ci są grzechy, czy powiedzieć: Wstań, weź twoje łoże i chodź? 10Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieka ma moc odpuszczać grzechy na ziemi, powiedział sparaliżowanemu: 11Tobie mówię, wstań, zabierz twoje łoże i idź do twojego domu. 12Więc zaraz wstał, wziął łoże i wyszedł wobec wszystkich. Zatem wszyscy się zdumiewali oraz chwalili Boga, mówiąc: Nigdy nie widzieliśmy nic takiego.

PIERWSZE CZYTANIE

Hbr 4,1-5, 11

List do HebrajczykówOtwórz początek zakresu →
4:1Zatem można się zatrwożyć nieposłuszeństwem wtedy, kiedy jest zaniedbana obietnica wejścia do Jego odpoczynku; gdy komuś z was się wydaje, że jest słabszym. 4:2Gdyż i nam zwiastowana jest dobra nowina, tak jak i tamtym. Ale tamtym słowo relacji nie pomogło, bo nie zostało połączone z wiarą tych, którzy usłyszeli. 4:3Bowiem wchodzimy do odpoczynku gdy zaufamy, tak jak powiedział: Ponieważ przysiągłem w mojej zapalczywości, że nie wejdą do mojego odpoczynku; a przecież dzieła dokonały się od założenia świata. 4:4Gdyż tak gdzieś powiedział o siódmym: A w siódmym dniu Bóg odpoczął od wszystkich Jego dzieł. 4:5I znowu w tym: Skoro wejdą do mego odpoczynku. 4:6A ponieważ pozostawia niektórych, aby do niego wejść; a z powodu nieposłuszeństwa nie weszli ci, którym wcześniej zwiastowano dobrą nowinę, 4:7znowu ustala jakiś dzień Dzisiaj, mówiąc po tak długim czasie przez Dawida, jak jest oznajmione: Dzisiaj, jeśli Jego głos usłyszycie, nie zatwardzajcie waszych serc. 4:8Gdyby Jezus, syn Nuna, zapewnił im odpoczynek, nie mówiłby potem odnośnie innego dnia. 4:9Zatem wejście w odpoczywanie jest pozostawione dla ludu Boga. 4:10Bowiem ten, co wszedł do Jego odpoczynku, sam także odpoczął od swoich czynów, jak Bóg od swoich. 4:11Zatem postarajmy się wejść do owego odpoczynku, aby ktoś nie chybił takim samym przykładem nieposłuszeństwa. 4:12Gdyż Słowo Boga jest żyjące, skuteczne i ostrzejsze od każdego obosiecznego sztyletu, a przenika aż do podziału duszy i ducha, lecz także stawów i szpików; zdolne do rozróżniania myśli oraz zamiarów serca. 4:13Także przed Nim od którego dla nas to Słowo nie ma żadnego ukrytego stworzenia, ale wszystkie są gołe i odkryte przed Jego oczami. 4:14Mając więc, wielkiego Arcykapłana, co przejął niebiosa, Jezusa, Syna Boga, powinniśmy się trzymać umowy. 4:15Bo nie mamy arcykapłana, który nie jest w stanie współczuć w naszych słabościach, ale przez podobieństwo doświadczonego we wszystkich sprawach, oprócz grzechu. 4:16Zatem możemy z otwartością zbliżać się do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia oraz odkryli łaskę do stosownej pomocy. 5:1Gdyż każdy arcykapłan brany z ludzi dla ludzi został ustanowiony względem Boga, aby przynosił dary oraz ofiary za grzechy. 5:2Może on być wyrozumiałym względem tych, co błądzą oraz prowadzą na manowce, gdyż sam jest także nosicielem słabości. 5:3Więc z jej powodu musi złożyć ofiary za grzechy za lud, jak i za siebie. 5:4Nikt też nie bierze sam tego zaszczytu, tylko jest powoływany przez Boga, tak jak Aaron. 5:5W ten sposób także Chrystus nie wyniósł samego siebie, kiedy stał się Arcykapłanem, ale wyniósł go Ten, co powiedział do Niego: Ty jesteś moim Synem, Ja cię dzisiaj zrodziłem. 5:6Jak mówi też w innym miejscu: Tyś kapłanem na wieczność według porządku Melchicedeka. 5:7To on, w dniach jego cielesnej natury, wśród wielkiego wołania i łez, przyniósł prośby oraz błagania przed Tego, co może go zachować od śmierci, i został wysłuchany z powodu pobożności. 5:8Więc nawet będąc Synem miał zwyczaj posłuszeństwa we wszystkich sprawach, z powodu których wycierpiał. 5:9A kiedy został doskonałym, stał się przyczyną wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy mu są posłuszni; 5:10zaś przez Boga został nazwany Arcykapłanem według porządku Melchicedeka. 5:11On jest tym, o którym wam mówimy liczne i trudne do wyjaśnienia słowo, gdyż staliście się ociężali słuchem.

WYLOSOWANY FRAGMENT

1 Kor 13,4-13

↻ Losuj ponownie

Miłość jest cierpliwa, jest życzliwa; miłość nie jest zazdrosna; miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się; nie zachowuje się niewłaściwie, nie szuka swego, nie jest zapalczywa, nie liczy zła; nie cieszy się z powodu niesprawiedliwości, ale cieszy się prawdą. Wszystko odpiera, wszystkim ufa, wszystkiego oczekuje, wszystko zostawia w tyle. Miłość nigdy nie upada. Zaś, czy to prorokowania zostaną zniesione; czy to języki zatrzymają się; czy to szukanie wiedzy zostanie zaniedbane. Bowiem po części poznajemy oraz po części prorokujemy; zaś kiedy przyjdzie doskonałe, to po części zostanie zaniedbane. Kiedy stałem się dzieckiem, mówiłem jak dziecko, myślałem jak dziecko, wnioskowałem jak dziecko; a kiedy stałem się mężczyzną, zaniedbałem te przymioty dziecka. Gdyż teraz widzimy jakby pośród zwierciadła, w zagadce ale wtedy twarzą przy twarzy. Teraz poznaję po części ale wtedy poznam jak też zostałem poznany. A teraz trwa wiara, nadzieja, miłość te trzy; ale większa wśród nich jest miłość.

Otwórz w czytniku →