1WIEKUISTY króluje - niech zadrżą narody; zasiadł na cherubach - niech zachwieje się ziemia.2Wielki BÓG na Cyonie, wzniesiony nad wszystkie narody.3Niech wysławiają Twoje Imię, gdyż ono jest wielkie, wspaniałe i święte.4Potężny Król umiłował sąd; Ty utwierdziłeś prawość*; Ty w Jakóbie uczyniłeś Prawo i Sprawiedliwość.5Wywyższajcie WIEKUISTEGO, naszego Boga, korzcie się u podnóżka Jego stóp; ponieważ On jest święty.6Mojżesz i Aaron pomiędzy Jego kapłanami, a Samuel między tymi, co wzywają Jego Imienia; wołali do WIEKUISTEGO, a On ich wysłuchał.7Przemawiał do nich spośród słupa obłoku; strzegli Jego świadectw i Prawa, które im powierzył.8WIEKUISTY, nasz Boże, Ty ich wysłuchałeś, byłeś dla nich Bogiem pobłażliwym, chociaż karałeś ich postępki.9Wywyższajcie WIEKUISTEGO, naszego Boga oraz korzcie się przed Jego świętą górą; gdyż świętym jest WIEKUISTY, nasz Pan.
44Znowu podobne jest Królestwo Niebios do skarbu ukrytego w roli, który gdy człowiek znalazł, ukrył, i rozradowany nim, odchodzi oraz sprzedaje wszystko co ma, i kupuje ową rolę.45Znowu podobne jest Królestwo Niebios do człowieka kupca szukającego szlachetnych pereł;46który gdy znalazł jedną, bardzo drogą perłę, odszedł, posprzedawał wszystko co miał, i ją kupił.
29I stało się, kiedy Mojżesz schodził z góry Synaj a gdy Mojżesz zstępował z góry, miał w ręku dwie tablice świadectwa nie zauważył, że od rozmowy z Nim, promieniała powierzchnia jego twarzy.30Zatem Ahron i wszyscy synowie Israela ujrzeli Mojżesza a oto promieniała powierzchnia jego oblicza, więc obawiali się do niego podejść.31Ale Mojżesz ich przywołał; zatem Ahron i wszyscy przywódcy zboru zwrócili się ku niemu i Mojżesz z nimi rozmawiał.32A następnie podeszli wszyscy synowie Israela. Więc zapowiedział im wszystko, co z nim mówił WIEKUISTY na górze Synaj.33A kiedy Mojżesz przestał z nimi rozmawiać, włożył na swoją twarz zasłonę.34Zaś gdy Mojżesz wchodził przed oblicze WIEKUISTEGO, by z Nim mówić zdejmował zasłonę, dopóki nie wyszedł. Zaś gdy wychodził opowiadał synom Israela to, co zostało mu polecone.35Tak więc synowie Israela widzieli oblicze Mojżesza, że powierzchnia oblicza Mojżesza promieniała. Bywało też, że Mojżesz kładł zasłonę na swe oblicze, dopóki znowu nie wszedł, aby z Nim mówić.
Także powiedział: Pewien człowiek miał dwóch synów; zaś młodszy z nich powiedział ojcu: Ojcze, daj mi przypadającą część mienia. Więc rozdzielił im środki do życia. A po niewielu dniach, młodszy syn zabrał wszystko, odjechał do dalekiej krainy oraz żyjąc rozrzutnie, rozproszył tam swoje mienie. A kiedy wszystko wydał, w tej krainie powstał wielki głód, zaś on zaczął cierpieć niedostatek. Więc wyruszył i przystał do jednego obywatela tej krainy; a on go posłał do swojej posiadłości, aby pasł świnie. Pragnął też napełnić swój brzuch owocami drzewa świętojańskiego, które jadły świnie, ale nikt mu tego nie dawał. Zaś kiedy przyszedł do siebie, powiedział: Ilu najemników mojego ojca ma w obfitości chleby, a ja tu ginę z głodu. Wstanę, wyruszę do mego ojca i mu powiem: Ojcze, zawiniłem względem Nieba i wobec ciebie. Już nie jestem godny, aby zostać nazwany twoim synem; uczyń mnie jak jednego z twoich najemników. Więc wstał i poszedł do swojego ojca. A gdy on był jeszcze daleko oddalony, ujrzał go jego ojciec, ulitował się, podbiegł, padł na jego szyję oraz go ucałował. Zaś syn mu powiedział: Ojcze, zawiniłem względem Nieba i wobec ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. A ojciec powiedział do swoich sług: Wynieście najprzedniejszą szatę i go ubierzcie; dajcie sygnet na jego rękę oraz sandały na nogi. Przyprowadźcie też tłuste cielę, zabijcie, i jedząc bądźmy weseli; bowiem ten mój syn był umarły a ożył, był zaginiony a się znalazł. Zatem zaczęli się weselić. Zaś jego starszy syn był na polu. A gdy przychodząc, zbliżył się do domu, usłyszał muzykę oraz tańce. Więc przywołał jednego ze sług i pytał, co by to mogło się dziać. Zaś on mu powiedział: Twój brat jest obecny, a twój ojciec zabił tłuste cielę, bo go zdrowo myślącym odzyskał. Zatem się rozgniewał i nie chciał wejść, choć jego ojciec wyszedł oraz go wzywał. A on odpowiadając, rzekł ojcu: Oto tak wiele lat ci służę i nigdy nie zlekceważyłem twojego przykazania, a nie dałeś mi nigdy kozła, abym się weselił z moimi przyjaciółmi. Ale kiedy przyszedł ten twój syn, który przeżarł z prostytutkami twoje środki do życia, zabiłeś mu tłuste cielę. A on mu powiedział: Synu, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko moje jest twoje. Ale należało się uweselić i uradować, bo ten twój brat był umarły a ożył, był zaginiony a został znaleziony.