← Hi 23Rozdział 24 z 42Hi 25 →Cały rozdział: Hi 24♡ UlubioneZaznacz wszystkoKolekcje+ Do dalszego studium+ Utwórz kolekcję✎ Notatka⧉ Kopiuj ref. 1Czemu przez Wszechmocnego nie są ustalone czasy, oraz ci, którzy Go poznali, nie mogą zobaczyć Jego dni.2Niegodziwi przesuwają granice, zagrabiają i pasą trzody.3Porywają osły sierotom i w zastaw zabierają krowę wdowy.4Biednych spychają z drogi; zatem nędzarze ziemi muszą się razem kryć.5Oto biedni wychodzą na swój trud jak dzikie osły z pustyni, szukając gorliwie pożywienia – step daje im chleb dla dzieci.6Na polu zżynają jego mieszane ziarno i podbierają z winnicy niegodziwych.7Nago nocują z powodu braku odzieży i nie mają okrycia na zimnie.8Na wskroś mokną pod ulewą w górach i z braku schronienia tulą się do skały.9Niegodziwi od piersi porywają sierotę i biorą to, co jest na biednym.10Dają im chodzić nago, bez odzieży oraz o głodzie znosić snopy.11Między murami wydeptują oliwę, tłoczą prasy, a przy tym pragną.12Z miast rozlegają się ludzkie jęki, lamentuje dusza mordowanych, ale Bóg na tą ohydę nie zważa.13To oni należą do zawziętych wrogów światła; ci, którzy nie znają Jego dróg i nie postali na Jego szlakach.14Opryszek zrywa się świtem, zabija bezbronnych i biednych, a w nocy zakrada się jako złodziej.15Oko cudzołożnika pilnuje zmierzchu, mówiąc: Nie ujrzy mnie żaden wzrok, bo na twarz położyłem zasłonę.16W ciemności włamują się do domów, które za dnia wyznaczyli; nie chcą znać światła.17Bowiem śmiertelny mrok jest dla nich wspólnie porankiem, bo dobrze są obeznani ze strachami śmiertelnej pomroki.18Lekko się unoszą na powierzchni wody, ich udział na ziemi jest przeklęty; nie kierują się na drogę do swych winnic.19Jak posucha i upał trawi śnieżne wody, tak też i grób grzeszników.20Zapomina go żywot matki, lubuje się w nim robactwo. Nie wspominają go więcej, bowiem niesprawiedliwość łamie się jak drzewo.21On, co to nękał niepłodną, która nie rodziła, a wdowie nie świadczył nic dobrego.22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.24Wysoko się podnoszą i tylko chwila, a ich nie ma. Zaś kiedy padli, jak wszyscy inni zostają zebrani, i niby wierzch kłosa są ścięci.25Jeżeli nie tak bywa – któż mi dowiedzie kłamstwa oraz w niwecz obróci moje słowo?