← Hi 30Rozdział 31 z 42Hi 32 →Cały rozdział: Hi 31♡ UlubioneZaznacz wszystkoKolekcje+ Do dalszego studium+ Utwórz kolekcję✎ Notatka⧉ Kopiuj ref. 1Zawarłem przymierze z moimi oczyma; w jakim celu mamzwrócić uwagę na dziewicę?2Czym byłby u góry dział od Boga i dziedzictwo Wszechmocnego z wysokości?3Czy nie jest to nieszczęściem dla niegodziwców i srogą klęską dla złoczyńców?4Czyżby nie widział moich dróg i nie liczył wszystkich moich kroków?5Jeśli postępowałem z fałszem i ma noga spieszyła się do obłudy,6niech mnie zważy na sprawiedliwej wadze, aby Bóg poznał mą niewinność.7Jeśli mój krok zboczył z właściwej drogi, albo me serce szło za moimi oczyma, a do mych rąk przylgnęła jakaś zmaza,8niech sieję, a inny niech spożywa, oraz niech moje latorośle będą wykorzenione.9Jeśli me serce dało się uwieść z powodu jakiejś kobiety i jeśli czyhałem u drzwi mojego sąsiada,10niech moja żona miele innemu i niech inni się nad nią schylają.11Gdyż to czyn sprośny; tak, występek, już i sądownie karany.12Bo to jest ogień, co pożera aż do zniszczenia oraz wyplenia cały dobytek.13Jeślibym pomiatał prawem sługi, albo mej służebnicy, gdy prowadzili ze mną spór,14co bym zrobił, gdyby powstał Bóg i gdyby to badał; co bym Mu odpowiedział?15Czyż Ten sam, który mnie stworzył w łonie, nie stworzył i jego; czyż nie Jeden nas ukształtował w łonie matki?16Czy odmówiłem pragnieniu ubogich, lub pozwoliłem zbyt wyczekiwać oczom wdowy;17czy sam kosztowałem swoją kromkę, a nie jadał z niej i sierota?18Raczej, od mej młodości, podrastała mi jako ojcu, a z łona mojej matkiprzewodziłem wdowie.19Jeśli widziałem ginącego bez odzieży, lub ubogiego bez przykrycia;20jeśli nie błogosławiły mi jego biodra i nie zagrzewał się wełną moich owiec;21jeśli podniosłem przeciw sierocie moją rękę, gdym widział w bramie, że potrzebna jest pomoc –22niech odpadnie moja łopatka od swego grzbietu, a me ramię niech będzie odtrącone od łokcia!23Niechybnie padła by na mnie trwoga przed karą Boga i nie mógłbym się ostać w obliczu Jego majestatu.24Jeśli moją nadzieję pokładałem w złocie, a do błyszczącego kruszcu mawiałem: Moja ufności!25Jeśli się cieszyłem, że wzrosło moje mienie i że wiele dopięła moja ręka;26jeślim się zbytnio wpatrywał w blask słońca, gdy świeciło, albo w księżyc, gdy się wspaniale toczył;27i dało się potajemnie uwieść moje serce, by się w hołdzie do moich ustskładała moja ręka –28to byłby to występek do osądzenia, bo bym się tym zaparł Boga na wysokości.29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?30Nigdy nie dopuszczałem, by zgrzeszyło me podniebienie i zażądało przekleństwa jego duszy.31Czy ludzie mego namiotu nie mawiali: Kto nam pokaże tego, co nie nasycił się z jego mięsiwa?32Obcy nie przenocował na dworze, moje drzwi trzymałem otwarte dla przechodnia.33Czy przemilczałem, jak to zwykli ludzie, swoje wykroczenia, by w moim wnętrzu ukryć winę –34by się lękać licznego tłumu, albo trwożyć przed najpośledniejszą z rodzin – i dlatego milczałem oraz nie wychodziłem za drzwi?35O, gdybym także miał kogoś, kto by mnie wysłuchał! Oto mój podpis – Wszechmocny niech mi odpowie! Gdybym także miał pismo, które napisał mój oskarżyciel;36zaprawdę, na mym ramieniu bym je nosił i uwieńczył się nim jak diademem.37Liczbę moich kroków bym mu objawił i podszedł do niego jak książę.38Jeżeli moja ziemia podniosła na mnie skargę, a razem z nią płakały nade mną jej zagony;39jeśli jej plon spożywałem bez zapłaty, lub do wzdychania prowadziłem jej właściciela –40wtedy zamiast pszenicy niech mi wzejdzie oset, a zamiast jęczmienia kąkol. Tu skończyły się mowy Ijoba.